poprzednia strona.gif (1452 bytes) strona 1.gif (253 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (173 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)

Dom kultury, sala sportowa, biblioteka, basen, teatr, hotel, a wszystko w ścisłym centrum. Żyć nie umierać w takim mieście.

Pamiętam, że nie dotarłem poprzednio do sali teatralnej. Tym razem przyjrzę się jej dokładnie.

Bardzo ciemno. Spoglądam pod nogi, aby się nie potknąć. Na ziemi leży mnóstwo rupieci. Część spadła z sufitu toteż zerkam czy aby na pewno jestem tu bezpieczny. To przypuszczalnie jedne z pierwszych fotografii z tego miejsca, ponieważ było tam tak ciemno, że wykonanie zdjęcia w tym mroku wymagało rozstawienia statywu i długiego naświetlania, a mało kto spośród osób tu przybywających wykazuje aż tyle cierpliwości.

Smuga świetlna na obydwu zdjęciach to nie reflektor, to dziura w dachu.

Wyjeżdżamy z miasta. Ostatnim celem tej wyprawy jest port na rzece Prypeć.

Niektóre barki częściowo zatopione ale większość ciągle utrzymuje się na wodzie.

Wyjazd ze strefy zamkniętej niezmiennie wiąże się z pomiarem otrzymanej dawki promieniowania.

poprzednia strona.gif (1452 bytes) strona 1.gif (253 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (173 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)