13. Uzyskanie poprawnego brzmienia w pokoju o kształcie kwadratu jest zdecydowanie najtrudniejszym wyzwaniem dla audiofila. W miarę możliwości należy unikać ustawiania sprzętu audio w takich pomieszczeniach, ponieważ korzystniejsze są pokoje o kształcie nieregularnym lub prostokątnym, zwłaszcza duże i wysokie. Rysunek 1 przedstawia przykład korzystnego (z punktu widzenia miłośnika muzyki) zagospodarowania przestrzeni pokoju.

1 - Kolorem niebieskim zaznaczono zasłony oraz wiszące na ścianach elementy tłumiące dźwięk. Warto pamiętać, że "tłumić" nie musi oznaczać "szpecić". Najlepiej, jeśli zasłony są ciężkie, przykrywające całą ścianę, a nie tylko okno.
2 - Przejście do sąsiedniego pomieszczenia. Warto wypróbować, czy otwarcie lub zdjęcie drzwi wpływa w sposób zauważalny na uzyskiwany efekt dźwiękowy.
3 - Biurko.
4 - Fotel odsłuchowy. Koniecznie wygodny, bo relaks to nie tylko odbiór dźwięków.
5 - Podręczny stolik.
6 - Ukryte za zasłonami dodatkowe miękkie elementy tłumiące.
7 - Wysoka szafka wypełniona książkami lub innymi drobiazgami.
8, 11 - Szafki z szufladami lub inne niewysokie meble użytkowe.
9 - Dywan. Lepiej jeśli zajmuje jeszcze większą powierzchnię niż to pokazano na rysunku.
10 - Duży kwiat stojący na podłodze, lub mniejszy ustawiony na gipsowej kolumnie.
12 - Okno.
13 - Regał z książkami, oczywiście bez szyb.
14 - Kanapa.
15 - Szafka.
16 - Bukiet zasuszonych kwiatów powieszony w rogu pokoju.
14. Przed niełatwym zadaniem stoją również użytkownicy pomieszczeń o powierzchni mniejszej niż 15m2. Generalnie w małym pokoju trudniej o zapewnienie właściwej przestrzeni wokół kolumn oraz za fotelem odsłuchowym, a występujący tam bardzo krótki pogłos przyczynia się jedynie do zamazania obrazu dźwiękowego oraz zniekształca go w stosunku do oryginału nagranego w studio. Biorąc te czynniki pod uwagę z uporem przypominać należy, że próby wykorzystania akustyki takich pomieszczeń do stworzenia iluzji sali koncertowej nie rokują powodzenia i najlepsze co możemy uczynić to zabezpieczyć się przed nadmiernymi odbiciami i rezonansami poprzez wytłumienie ścian i podłogi. Silnie wytłumione pomieszczenia wykazują mniejszą skłonność do uwypuklania częstotliwiości rezonansowych zwłaszcza, gdy kształt i umeblowanie sprzyjają rozproszeniu fal dźwiękowych. Negatywne skutki zbyt mocnego wytłumienia wnętrza są dla ucha mniej przykre niż dźwięk w pokoju pozbawionym materiałów chłonących i rozpraszających dźwięki. Dopiero w pomieszczeniach o powierzchni przekraczającej 20m2 można pokusić się o częściowe włączenie występującego w nich pogłosu do próby rekonstrukcji atmosfery panującej w studio nagraniowym.
Trudną sytuację stanowi przypadek, kiedy jedną ze ścian od lat zajmuje potężny wieloczęściowy segment. W tej sytuacji niełatwo o przestawienie wszystkich mebli - najlepiej wtedy ustawić kolumny w innym pokoju. Jeśli jest to niemożliwe, to nie pozostaje nic innego jak (przy zachowaniu wcześniejszych sugestii) metodą prób i błędów dążyć do wybrnięcia z tej sytuacji. O ile wymiary pokoju na to pozwalają należy zadbać o zachowanie odpowiedniej przestrzeni za kolumnami i za słuchaczem. W miarę możliwości na meblach powinniśmy ustawić jak najwięcej drobiazgów rozpraszających i pochłaniających dźwięki, a ściany właściwie wytłumić. |
15. Istotne jest, aby środek pozornej sceny dźwiękowej zawierał elementy przyciągające wzrok, ponieważ zmysł wzroku dominuje nad zmysłem słuchu. Aby się o tym przekonać proponuję podczas nocnego słuchania muzyki wyłączyć wszelkie źródła światła. Muzyka zacznie wam się wydawać bogatsza w szczegóły, a nawet odniesiecie wrażenie, że głośniki zaczęły nieco głośniej grać. Postrzeganie sceny dźwiękowej nie będzie prawidłowe jeśli będziemy słuchać muzyki z głową stale skręconą w lewo lub prawo.