Czy wyjazd do Rzymu był moim marzeniem? Niekoniecznie. Rzym kojarzył mi się wprawdzie z tysiącem zabytków ale jednocześnie z milionem turystów. Turyści na każdej ulicy, w każdej kafejce, na przystankach, w metrze.. Oczami wyobraźni widziałem ten wylewający się tłum ludzi. Za grosz szansy na delektowanie się ciszą w murach bazyliki. Czy zmieniłem swoje zdanie o Rzymie po spędzonym tam weekendzie? Jeśli chodzi o nieprzebrane tłumy - moje obawy potwierdziły się, ale przekonałem się, że dzieła mistrzów renesansu to coś co zdecydowanie warto zobaczyć. Przynajmniej raz w życiu.
A zorganizować taki wypad w świecie wszechobecnych tanich lini lotniczych nie jest trudno. Właściwie pomysłodawcą był Paweł z Wrocławia; wszystko zorganizował, załatwił. Poznaliśmy się przez internet a połączyła nas zbieżność zainteresowań - chęć poznawania świata. Jako że wylot był z Pyrzowic o świcie więc zapoznawcze spotkanie odbyło się o drugiej w nocy na uroczym peronie katowickiego dworca. Potem dojazd do Pyrzowic, niecałe dwie godziny lotu i już jesteśmy na lotnisku Ciampinio.
Spacer po mieście.
Gdy poznaję obce miasto fascynują mnie zestawienia barw i kształtów. Nie umiem robić dobrych zdjęć, gdy w kadrze znajduje się wiecej niż jedna osoba dlatego aby w metrze wykonać taką fotografię musiałem wykazać wieeele cierpliwości.

Metro. Wszystkie miejsca zajęte. Jedni czytają, inni wpatrują się bezmyślnie w dal. Człowiek przy człowieku, noga przy nodze, dłoń przy dłoni. Mimo wszystko metro to najlepszy i najszybszy sposób poruszania się po wielkim mieście. Rzym posiada dwie przecinające się linie metra a podróżowanie nimi kosztuje 1euro.

Watykan. Portret wykonany na schodach jednego z kościołów. Szczery, pogodny uśmiech zawsze zwracał moją uwagę.

Most Świętego Anioła prowadzący do Watykanu oraz zamek o tej samej nazwie.

Wąskie uliczki, jaskrawo pomalowane, dawno nieodnawiane budynki - to bardzo charakterystyczny dla Rzymu widok. Ale to ten uroczy, niespotykany w żadnym innym zakątku świata policyjny minibusik zadecydował, że to zdjęcie musiało powstać.

Na zdjęciu wystąpili: Ołtarz Ojczyzny, Kolumna Trajana wzniesiona w 113r. oraz mewa, tudzież inne zbłąkane ptaszysko. Miejsce akcji: okolice Placu Weneckiego.

Rzym niekiedy zwany jest miastem siedmiu wzgórz. Tu rzut oka ze wzgórza Palatyn w kierunku katedry Świętego Piotra.

Wieczór to powrót do hostelu na Via Montebello. Po nieprzespanej nocy i całodziennym zwiedzaniu wdrapanie się na piętrowe łóżko to naprawdę nie lada wysiłek.
