home.gif (827 bytes) strona 1.gif (173 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (276 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)

Właściwie wcale nie planowałem wyjazdu na Ukrainę w tym roku, a już na pewno nie do Odessy. To była kolejna wyprawa z cyklu - zapoznanie przez internet - spotkanie na dworcu: "Cześć! To ja jestem Waldek. Fajnie, że jedziemy razem do Odessy!" :-)

Jeśli ktoś wybiera się na Ukrainę to jakoś tak się składa, że wszystkie drogi z Polski prowadzą do Lwowa. Tak było również tym razem. Może i dobrze, bo to miasto tak niepowtarzalne i sympatyczne, że bez odrobiny znudzenia zwiedziłem je czwarty raz. Mieliśmy dużo szczęścia bo akurat trafiliśmy na obchody 750-lecia miasta. O nocleg nie było łatwo, ale szczęście dopisało - znaleźliśmy miejsce w hotelu Arena w samym centrum miasta i w dodatku za równowartość sześciu dolarów :-)

Na obchody jubileuszu zjechały tysiące turystów z całej Ukrainy a także z Polski. Z trudem przecisnęliśmy się pod trybunę główną, gdzie podobnie jak to odbywa się u nas - wszelkim tego typu imprezom towarzyszą liczne uroczystości kościelne.

  

Turystów mnóstwo ale miejscowi zdawali się niespecjalnie przejmować tym co się wokół dzieje...

 

home.gif (827 bytes) strona 1.gif (173 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (276 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)